ŁSP – o co tak naprawdę chodzi?

ŁSP, czyli Łódzkie Spotkania Pilatesowe. Innowacyjny projekt stworzony rok temu. Za nami już dwie edycje, ale gwarantuję, że na tym się nie skończy! Jednak o co tak naprawdę chodzi?

Nie będę ukrywać, nie jest to wyłącznie moje zdanie, ale Polska klasyką stoi. Nauczyciele klasyczni, studia z klasycznym sprzętem, konferencje, szkolenia… I niby nie ma w tym nic złego, to się dzieje w wielu miejscach, Polska nie jest wyjątkiem. Ja jednak, jak zapewne wielu z Was wie, postawiłam na nowoczesność i współczesność. Moja wiedza, wykształcenie, doświadczenie i ten wewnętrzny „feeling” podpowiadają mi, że należy iść w tę stronę. Nigdy też nie zapomnę słów Jillian Hessel, która opisała siebie jako pilatesowi hybrydę. Nauczona klasycznie, uczy nowocześnie. Gdyż żyjemy w XXI wieku i ludzie funkcjonują zupełnie inaczej niż 100 lat temu.

Mój cel

Tworząc ideę Łódzkich Spotkań Pilatesowych, miałam w głowie popularyzację i rozpowszechnienie pilatesu współczesnego. Gdzie wiedza o ciele człowieka jest podstawą. Nie oszukujmy się, ale jako nauczyciele ruchu, musimy znać anatomię, biomechanikę i fizjologię. A także problemy człowieka żyjącego w obecnych czasach. I na to stawiam. Nie da się zrozumieć tych problemów i im zaradzić, bez wyżej wiedzy w wyżej wymienionych dziedzinach.

Bo to nie tylko chodzi o modyfikacje, wymyślanie i zmienianie oryginałów. Ale o umiejętność dobrania i wybrania najlepszego rozwiązania dla klienta. Powielanie schematów nie zawsze wystarcza.

Stawiam na wiedzę

Proszę, nie obraźcie się. Ale stawiam na wiedzę i rozwój. Bez tego nie istniałaby obecna medycyna. A z tego kierunku się wywodzę. Bez odkrywania, analizowania i testowania, nie byłoby znieczuleń i operacji z wykorzystaniem robotów. Możecie pomyśleć, że jestem wariatką porównując pilates do medycyny. Jednak pamiętajcie, pracujecie z żywym organizmem, z ciałem, z człowiekiem. Z jego mięśniami, tkankami, emocjami. Czasem, by nie powiedzieć zawsze, nie da się tego podpiąć pod stworzone schematy.

Nauczyciele, których zapraszam w ramach Łódzkich Spotkań Pilatesowych, nie muszą być gwiazdami. Możecie nie znać ich nazwisk i kompletnie nie kojarzyć kim są. Nie o to chodzi, nie wszyscy musimy znać wszystkich. Niektórzy nawet nie są stricte ze świata pilates. Jednak łączy ich jedno. Niesamowita wiedza o ciele człowieka i ruchu. Umiejętność przekazywania tej wiedzy. Doświadczenie.

Idea

Chcę pokazać różnorodność. Chcę pokazać głębię, jaka jest przed nami wszystkimi. Głębię dotyczącą funkcjonowania ciała człowieka. Chcę zachęcić do myślenia i działania. Chcę otworzyć klapki i uruchomić nowe połączenia w układzie nerwowym. Chcę udowodnić, że znajomość orderu to nie wszystko. Że przed nami jest więcej i więcej i jeszcze więcej.

Co łączy moich gości?

Zabrzmi to zabawnie, ale to co ich łączy, to mój zachwyt nimi. I to nie tylko ich wiedzą pilatesowi, ale też wiedzą o życiu. Mój zachwyt ich doświadczeniem. I osobowością. Każdy z nich jest wyjątkowy na swój sposób i każdy z nich mnie fascynuje. Każdy ma w sobie to coś, co jest dla mnie intrygujące i przyciągające. Bo wiecie, bez tej energii, nie ma relacji. A ja stawiam na relacje.

Już w listopadzie i marcu pojawią się kolejni wspaniali goście Thomas Waldron i Roberto Cerini. Wszystkie szczegółowe informacje dostępne są —> https://spotkaniapilatesowe.pl

Opublikowane przez magdapilates

instruktor i trener personalny Pilates, miłośniczka ćwiczeń Pilates i zdrowego aktywnego trybu życia

Dodaj komentarz