PILATES W ŁODZI

Szukasz dla siebie odpowiedniego miejsca i trenera?

Chcesz być prowadzony przez osobę z odpowiednim doświadczeniem i wiedzą?

Zależy Ci aby poprawić swoją sprawność fizyczną w sposób bezpieczny dla Twojego zdrowia?

Jesteś w trakcie dokonywania wyboru operacja na kręgosłup czy rehabilitacja?

 

Nastały czasy, w których instruktorem może zostać dosłownie każdy. Dodatkowo szkolenia potrafią trwać weekend. Ile wiedzy możesz zyskać ucząc się czegoś nowego przez 2 dni? Zero. A ile osób dogłębnie i dokładnie sprawdza kwalifikacje trenerów, z którymi chcą ćwiczyć? Może z 10%… Dobry instruktor jeździ regularnie na szkolenia, przerabia poznany materiał, wprowadza go potem do pracy, czyta książki branżowe, ogląda filmy, ćwiczy sam oraz ćwiczy z kimś lepszym.

Odpowiednie miejsce i odpowiednia opieka to gwarancja sukcesu, fizycznego i psychicznego. Trener personalny/fizjoterapeuta to osoba, której powierzasz swoje zdrowie. Domyślam się, że jest ono dla Ciebie ważne, dlatego też ważnym powinien być aspekt doboru miejsca i trenera.  Będąc trenerem i fizjoterapeutą od 15 lat lat doskonale rozumiem osoby, które nie mogą zagrzać miejsca w jednym z klubów/u jednego trenera. Osób oferujących swoje usługi jest wiele, ale takich, których wiedza pomoże nam a nie zaszkodzi, już można liczyć na palcach. Często trafiają do mnie osoby po “traumatycznych” przejściach z innymi trenerami. Często takie osoby zamiast w lepszej formie przychodzą do mnie z dodatkowymi bonusami w postaci wypadających dysków, problemów z kolanami… Poprawianie czyjejś pracy… Serio nie chciałabym tego robić. Nie chce też nikogo oceniać, ale decydując się na tak odpowiedzialny zawód, trzeba też odpowiedzialnie podejść do tego jakie mamy zaplecze wiedzy. O ile osobie zdrowej brak wiedzy i doświadczenia trenera mocno nie zaszkodzi, tak już podejmując się współpracy z osobą: z wadą postawy, rwą kulszową, dyskopatią i innymi schorzeniami, może ją mocno skrzywdzić. Instruktorzy, to słowo do Was – bądźmy tego świadomi i w momencie ewidentnych braków wiedzy po prostu idźmy się doszkalać!

 

IMG_9445
fot.1. Frotnowe wejście i ogród Movimento Pilates Magdalena Nowak.

 

Wzięłam udział w około 100 warsztatach, na których uzupełniałam, systematyzowałam i poszerzałam swoją wiedzę. Pomimo ukończenia licznych szkoleń i warsztatów
nieustannie się kształcę. Jeżeli mam możliwość tj czas i pieniądze, to bez chwili zastanowienia zapisuje się na warsztaty, webinary, lekcje online. Dosłownie wszystko dzięki czemu mam możliwość zgłębić

wiedzę. Moimi nauczycielami są osoby z poza Polski. Nasz kraj powoli adaptuje się do pilatesu jako formy rehabilitacji.  Poza granicami temat jest już dużo szerzej znany i promowany.

 

fot2. Certyfikaty szkoleń i kursów.
fot2. Certyfikaty szkoleń i kursów.

 

Pilates prozdrowotny to coś w czym się specjalizuję. Moje treningi opierają się na KINEZYTERAPII czyli na leczeniu ruchem. Ćwiczenia w zależności od schorzenia i stopnia zaawansowania klienta są odpowiednio dostosowywane. Treningi wykonywane są w oparciu o sprzęt pilates tj. (reformer, cadillac, krzesło, pedopull, spinecorrector, corealign, ladder barrel, footcorrector, toecorrector).

A jak wygląda moje Studio? 

 

Często trafiają do mnie osoby, dla których jestem ostatnią deską ratunku! Gdy lekarze twierdzą, że schorzenie kwalifikuje się jedynie do operacji.

Duża część moich klientów to również Ci, którzy już poddali się operacji i niestety ale w ich funkcjonowaniu nie za wiele się zmieniło, a wręcz się pogorszyło…

Wiek w moich progach również nie ma znaczenia 🙂 Trening przeprowadzę z ogromną radością z osobą młodą, jak i tą w podeszłym wieku!

 

Praca jest moją pasją dlatego robię to z takim zaangażowaniem 😉

CZY MOGĘ SIĘ POSZCZYCIĆ MIANEM NAJLEPSZEGO MIEJSCA Z PILATESEM W ŁODZI?

To możesz sprawdzić!  Przyjedź i przekonaj się 😉

PILATESOWY SPRZĘT – REFORMER

Przyszedł czas na ostatni sprzęt w mojej kolekcji (przynajmniej na ten moment)

Nie bez powodu zostawiłam go na koniec. Jest to bowiem wisienka na torcie! Sprzętowy absolutny must have!!!

Jeżeli słyszałeś o pilatesie, to na bank słyszałeś też o reformerze. Jeżeli natomiast słyszysz o tym po raz pierwszy, to bez obaw zaraz się o nim dowiesz czegoś więcej

 

PILATES REFORMER – to nic innego jak drewniana rama w kształcie łóżka, posiadająca płaską platformę zwaną wózkiem. Platforma wyposażona jest w kółka, które znajdują się w łożyskach wewnętrznych ramy łóżka. W budowie reformera możemy wyróżnić takie części jak: belka, boki na ramiona oraz sprężyny. Te wszystkie części grają ogromną rolę podczas ćwiczeń na tym sprzęcie.

Poręcz – ruchomy element na jednym końcu łóżka, na którym opiera się dłonie lub stopy.

Zaramienniki – są elementami ułatwiającymi utrzymanie stabilnej pozycji podczas wykonywania ćwiczeń. W pozycji leżenia na plecach opierają się o nie barki.

Podgłówek – służy głównie do opierania na nim głowy.

Sprężyny – są jednym z najważniejszych elementów reformera. Dzięki zestawom sprężyn o różnej sile sprężystości, można dostosować poziom oporu do indywidualnych potrzeb klienta, podczas popychania lub ciągnięcia wózka wzdłuż ramy. Części w reformerze są regulowane tak aby można było dostosować je do różnych rozmiarów ciała i różnych poziomów umiejętności. Masa ciała i opór sprężyn powodują, że wózek jest mniej lub bardziej trudny do poruszania, dlatego właśnie na reformerze można ćwiczyć będąc na każdym poziomie zaawansowania.

Na reformerze można wykonywać ćwiczenia w pozycji leżącej, siedzącej,klęcznej czy nawet stojące. Ta wszechstronność powoduje, że ilość ćwiczeniowych kombinacji jest praktycznie bez limitu.

Jego zastosowanie jest wszechstronne. Możemy skupiać się na ćwiczeniach generujących siłę czy dających elastyczność ciału. Ważny jest również fakt, że dzięki treningom na reformerze możesz znacznie poprawić swoją koordynację czy równowagę.

 

CZY WARTO ĆWICZYĆ NA REFORMERZE?

Reformer to urządzenie dzięki, któremu skutecznie wykonasz trening medyczny. Co mam na myśli mówiąc trening medyczny? Jest to nic innego jak rehabilitacja. A dokładnie kinezyterapia. Ilość kombinacji ćwiczeń i możliwości jakie daje refomer powoduje, że możemy na nim ćwiczyć posiadając wadę postawy, ale również będąc po operacji np kręgosłupa czy kolana. A ćwiczenia niezależnie od schorzenia możemy dostosować tak, aby były jak najbardziej skuteczne. Ćwiczenia na refomerze pomagają zrozumieć jak działa nasze ciało. Dostaje wiadomości od klientów, że po treningu na reformerze czują mięśnie, o których nie mieli pojęcia, że istnieją 😛 Reformer to nie maszyna, na której liczy się ilość założonego obciążenia, na reformerze liczy się precyzja ruchu. Skupienie się na dokładności powoduje, że uczysz się prawidłowego wzorca ruchowego. Nie ma mowy o kontuzjach. Moim zdaniem jest to forma nadawania naturalnego zdrowego wyglądu ciału połączona z rehabilitacją i świadomością swojego ciała.

 

ILE KOSZTUJE REFORMER?

Ceny reformerów wahają się od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. Ja swój egzemplarza zakupiłam u BalancedBodyPolska a jego nazwa to: Rialto Reformer . Jeżeli nie jesteś przekonany do zakupu reformera ponieważ nie miałeś z nim styczności, to spróbuj wyszukać w swoim mieście miejsca, w którym można spróbować takiej formy ruchu. Zapoznaj się z tym sprzętem a zobaczysz, że się polubicie (u mnie była to miłość od pierwszego wejrzenia!). Jeżeli zdecydujesz się na kupno a Twoja wiedza na temat ćwiczeń na reformerze jest jeszcze początkująca to pamiętaj, że zawsze masz możliwość trenowania online z wykwalifikowanymi trenerami. Ja sama prowadzę takie zajęcia , więc jeżeli już posiadasz reformer i chcesz ze mną potrenować to napisz do mnie: magda.pilates@gmail.com ! Przy zakupie reformera pamiętaj, że to wydatek na lata i to na dodatek taki, który ma pozytywny wpływ na Twoje zdrowie. A jak wszyscy dobrze wiedzą zdrowie jest bezcenne!

 

JAK ĆWICZYĆ NA REFORMERZE? 

Mam dla Ciebie klika propozycji ćwiczeń na reformerze. Oczywiście tak jak wspominałam, możliwości są nieograniczone. Pokazanie wszystkich opcji byłoby nierealne!

 

 

Reformer jest niezwykle wyjątkowym urządzeniem z ogromną ilością funkcji. Nie ma opcji, że mogłabym się go pozbawić!

PILATESOWY SPRZĘT – ORBIT I FIVEBOW TOE EXERCISER

 

Patrząc na moje wcześniejsze posty stwierdzam, że trochę mi się nagromadziło tego sprzętu  ale cieszę się, bo lubię różnorodność. Ilość nowości jakie wprowadza się na pilatesowy rynek świadczy o tym, że ten odłam sportu zaczyna się mocno rozwijać. Aż chce się rzec „W KOŃCU”

 

Dziś pokażę Ci pracę na dwóch sprzętach, których prawdopodobnie nie znasz a i ja dopiero niedawno zaczęłam się z nimi zapoznawać. Zawsze na wszystkie nowe sprzęty patrzę z dużą ekscytacją. Bo to nowe nieznane i nie wiadomo do końca czego się można spodziewać. Te dwa poręczne sprzęty znowu mnie mocno zaskoczyły. Wydają się być banalnie proste ale ćwiczenia wykonywane na nich nie koniecznie takie musza być ! 

 

Zacznę od sprzętu, który miło mi się kojarzy 😀 Ja patrząc na niego widzę tackę na kółkach (taką na, której śniadanie może samo przyjechać do łóżka) okej ale koniec tych marzeń 😛

 

ORBIT bo tak się nazywa „tacka z kółkami” to sprzęt niezwykle wszechstronny. Zdziwi Cie fakt, że możesz na nim przeprowadzić trening całego ciała! Serio! Ja też nie mogłam uwierzyć. Spróbowałam i następnego dnia czułam praktycznie każdy centymetr ciała od szyi do stóp. Orbit jest sprzętem wielozadaniowym. Ćwiczenia na nim pozwalają na wzmocnienie oraz rozciągnięcie całego ciała.

BUDOWA ORBITU.

Orbit ma niezwykle ergonomiczny kształt a ja zdecydowanie jestem fanem takich rozwiązań! Mały mieszczący się wszędzie! Jego konstrukcja jest solidna. Nie musisz w trakcie ćwiczeń myśleć o tym czy przypadkiem za chwile coś nie pęknie. Część wierzchnia wyściełana jest materiałem imitującym eko skórę. Wyjątkowo wygodna podczas siedzenia, klęczenia, leżenia, stania oraz sytuowania ciała w innych rozmaitych konfiguracjach. Od spodu wyposażony w porządne kółka umożliwiające łatwe ślizganie w dowolnym kierunku. Dodam, że dużą zaletą tych kółek jest to, że nie zniszczą Ci ani dywanu ani drewnianej podłogi. Dodatkowo orbit posiada dwa uchwyty po bokach które ułatwiają jego przenoszenie.

 

 

Orbit to sprzęt, na którym ilość konfiguracji ćwiczeń jest tak na prawdę nieograniczona. Świetnie sprawdzi się osobom chcącym wysmuklić swoją sylwetkę ale również takim, które szukają niewielkiego sprzętu mogącego wzmocnić ich mięśnie. Sprzęt ten daje możliwość wykonywania treningów typowo medycznych. Szczerze, to zbrodnią jest go nie posiadać! Przede wszystkim dlatego, że jest niewielki a wielofunkcyjny 🙂

A jak ćwiczyć z jego użytkiem? Oto pare moich propozycji:)

 

 

 

 

Przejdźmy do sprzętu, o niezwykłym potencjale. Niezwykle mały i lekki. Bez problemu zmieści się do szuflady czy podróżnego plecaka. Możesz go zabrać dosłownie wszędzie!

A najfajniejszym aspektem tego niewielkiego sprzętu jest fakt, że ćwiczymy na nim naszą fundamentalną część ciała czyli STOPY!

Ten sprzęt to FiveBow Toe Exerciser.

Często, gęsto wspominam o tym jak ważne jest ćwiczenie stóp. Bardzo często pomijamy je jakby były zupełnie nieistotną częścią naszego ciała. Pomyśl sam czy tak powinno być. Na szczęście Balancedobodypolska przychodzi z pomocą oferując ten mały ale wyjątkowy gadżet.

Prosty w swej budowie, gumowo-plastikowy sprzęt, który pomoże Ci zwalczyć skurcze, sztywność oraz bóle stóp. Chodząc całe dnie w niewygodnych twardych butach usztywniamy naszą stopę na wiele godzin. Ten sprzęt pomoże nam uelastycznić nasze zmęczone stopy.

Szczególnie polecany jest dla osób aktywnych sportowo, również zawodowych tancerzy. Pomaga w zbudowaniu silnych stóp!

A oto moja propozycja wykorzystania go w praktyce:)

Cieszy mnie fakt stale powiększającego się asortymentu w pilatesowym świecie! A Balancedbodypolska staje na wysokości zadania jeżeli chodzi o jakość i podążanie za nowinkami!

 

PLUSY I MINUSY DUŻEGO I MAŁEGO STUDIA

Być może zastanawiasz się nad otwarciem małego bądź dużego obiektu sportowego w postaci studia pilates. Nie wiesz, którą opcję wybrać, co będzie sensowniejsze, bardziej dochodowe, generalnie lepsze.

Opierając się na swoim doświadczeniu opowiem Ci jakie są plusy i minusy dużego i małego obiektu studia. Być może ten wpis pomoże Ci podążyć w którąś ze stron, a być może odwiedzie od pomysłu zakładania swojej działalności. Jednak jeżeli mogę podzielić się swoim doświadczeniem w tej materii, a przy okazji komuś pomóc, to zrobię to bez chwili zastanowienia.

FullSizeRender-3.jpeg

Jeżeli jesteś już tu ze mną od jakiegoś czasu to dobrze wiesz, że otworzyłam pierwsze Studio pilates mieszczące się w Łodzi. A po niecałych 10 latach funkcjonowania zamknęłam je, by następnie otworzyć swoje małe przydomowe studio.

Jeżeli dopiero odkryłeś mojego bloga, a to Twój pierwszy przeczytany wpis na moim profilu, to zapewne myślisz sobie, że jestem nienormalna. Bo zamknęłam duże studio na rzecz małego.

Nie dziwi mnie to. Większość osób tak myślała (kiedy podjęłam decyzję o zamknięciu dużego) i zapewne nadal tak myśli. Większość osób tego zupełnie nie rozumiała, a doszukując się przyczyny, zawsze widziała jedną – finansową.

Natomiast priorytety każdy ma inne a powody mojej decyzji możesz przeczytać w poście

podsumowanie

Teraz już wiesz jakie są moje priorytety i czym się kierowałam podejmując taką a nie inną decyzję.

Natomiast odrzucając od tego moje duchowe pragnienia a skupiając się na czysto logicznych i konsumpcyjnych aspektach dużego i małego studia, pozwolę Ci na wyciągnięcie własnych wniosków 😉

 

DUŻE STUDIO, DUŻO PRACY?

Brzmi to banalnie. Przecież o to chodzi. Duże studio, dużo pracy, dużo klientów, duże zarobki!

To wszystko BRZMI fajnie. Ale jeżeli tego nie doświadczysz to nawet nie wiesz, że absorbuje to 100% Twojego czasu i uwagi. Serio, ja nie byłam w stanie nie myśleć co się dzieje, gdy mnie tam nie było. Nie dlatego, że nie ufałam pracownikom (miałam super ekipę), ale dlatego, że to mój biznes, “moje dziecko” a każdy o swoje dziecko dba (a przynajmniej powinien). Byłam ciągle związana z telefonem, skrzynką mailową, facebookiem i instagramem.

Duże studio to też zatrudnienie trenerów a co za tym idzie? Dbanie o nich! Masz dodatkowe kilka osób “na głowie”. Ogarnianie ich dokumentów, wypłat i pilnowanie by wszystko chodziło jak należy. Ale te kilka osób jest pikusiem przy tym, że dochodzi do tego wszystkiego klient. A ich było tak mniej więcej około 250 osób. Nie muszę Ci mówić, że dbałość o dobro klienta w takim biznesie to podstawa podstaw. I teraz na głowie masz już sporo więcej osób :D. I okej jeżeli jesteś osobą, która dość swobodnie do takich spraw podchodzi, zapewne bez problemu poradzisz sobie. Ale jeżeli chcesz dobrze dla wszystkich,a to raczej trudne/awykonalne, to niejednokrotnie wychodzisz z siebie i stajesz obok. Plusem są fajni klienci, którzy przychodzą na Twoje zajęcia i drogą pantoflową przyprowadzają za sobą tłumy 🙂 Musisz się natomiast liczyć z tym, że również trafiają się tacy klienci, którym wszystko będzie przeszkadzało. A w świat będzie szła fama o tym jak beznadziejnie jest w Twoim studiu. I jeśli masz tendencję do przejmowania się każdym słowem, gestem i miną, to masz przerąbane. Jeśli natomiast potrafisz się od tego odciąć, mając 100% przekonanie, że robisz wszystko jak należy, lucky you! Ja niestety należę do grupy pierwszej (choć teraz już się to trochę zmieniło) i bardzo brałam do siebie wszystko co się działo. Niszcząc swoje zdrowie psychiczne. Wielokrotnie…

 

IMG_7947.PNGfot. Duże Studio Movimento Pilates podczas Andrzejek.

 

Ważnym aspektem jest również fakt, że obiekty sportowe mają swoje sezony, w których są mniej lub bardziej opłacalne. Zdecydowanie okres wakacji to tzw martwy sezon. Większość klientów spędza wtedy czas na powietrzu bądź na urlopach i musisz się z tym liczyć. Utrzymanie takiego obiektu oraz trenerów kosztuje wciąż tyle samo, a przy małej frekwencji klientów, generują się znacznie mniejsze przychody. Sezonem “pozytywnym” jest okres jesienno-zimowy. Kiedy to spora część klientów wypełnia sale ćwiczeń. Wtedy jest szansa na fajny zarobek. A tak naprawdę wygląda to tak: styczeń – oszczędności po nowym roku, ale pod koniec wdrażanie planów noworocznych, luty – ferie, marzec – super, kwiecień – super i dodatkowo chęć ładnego ciała na majówkę, maj – super, choć zaczynają się wyjazdy na działki, czerwiec – koniec roku, sesja letnia u studentów, wakacje, lipiec i sierpień – wakacje, wrzesień – już trochę lepiej, ale wydatki na książki i powrót do szkoły dzieci, październik – ekstra, listopad – nieźle, grudzień – wydatki na święta, przygotowywanie świąt inymi słowy slabo słabo…

Jeżeli masz w domu małego szkaraba i rodzinę musisz zdawać sobie sprawę z tego, że Twój czas dla nich będzie ograniczony i to mocno. Często myślami bedziesz gdzieś pośród papierologii do której za chwilę przejdę. Natomiast jeżeli jesteś osobą, która może pozwolić sobie na tego typu zajęcie, które absorbuje znaczną większość Twojego czasu to  do dzieła. Być może da Ci to spełnienie w życiu 🙂

Jeżeli chcesz aby Twoje studio było w zasięgu każdego, to niestety dla Ciebie ale stety dla klienta, warto podpisać umowy z firmami zajmującymi się systemami benefitowymi dla pracowników (chyba wszyscy wiemy o co chodzi). Niestety dlatego, że pieniądze od osoby, które oferowane są w ramach takiego pakietu benefitowego są jak za miskę zupy (a przecież musisz opłacić trenera, sale itd). Po podliczeniu zaczyna się to dość średnio kalkulować, a przecież sale też mają limity osób. Na temat benefitów i innych mam już swoje zdanie, ale to temat na kolejny artykuł. Inną opcją jest posiadanie karnetów odpłatnych na Twoich warunkach. Wtedy cena powinna (ale oczywiście nie musi) być realna dla klienta, ale i satysfakcjonująca dla Ciebie. Pamiętaj tylko, że wtedy zapewne zawęzi się grono klientów (choć też nie jest to pewnikiem). Szczególnie na początku, wiadomo jak to jest z mniej znanymi miejscami… Niby kuszą ale jest jakaś doza niepewności, a jeżeli cena jest wysoka to i odstrasza potencjalnych klientów. Jeżeli Twoje usługi są warte ceny to z czasem klientów będzie przybywało, pomimo kwoty 🙂 Pamiętaj, że jak raz ustalisz warunki, ich późniejsza zmiana będzie bardzo trudna. Możesz oczywiście co roku podnosić ceny i to jest jak najbardziej ok, ale jeśli usługę miałeś zbenefitowaną, a zmieniasz ją na normalnie odpłatną, to uwaga, ale może się to skończyć dla Ciebie źle. Dlatego też jeżeli masz pewny plan na pozyskanie klienta, to nie ma obaw.

IMG_7942.JPG                              fot. Duże Studio Movimento podczas warsztatów.

 

Jeżeli chodzi o papierologię. Jest jej całe mnóstwo. Ale to już taki urok naszego państwa. Natomiast przy dużym studiu jest jej, delikatnie mówiąc, sporo więcej ;p warto zaopatrzyć się w kalendarz i księgową 😀 Nie wspomnę już o niepapierologicznej obsłudze strony www, facebooka, instagrama, kasie fiskalnej, raportach dobowych, korektach paragonów, vatach, podatkach itd itp itt…

Jeszcze jedna dość istotna kwestia to taka, czy prowadząc takie studio sam prowadzisz również treningi. Jeżeli tak, to wierz mi, czasem musisz się roztroić.  Jeżeli natomiast zawężasz się do prowadzenia studia typowo papierologicznie i odchodzi Ci dodatkowa uwaga na swoich personalnych klientach, to zapewne jest to łatwiejsze 😉 Często, szczególnie na początku, jesteś na kilku etatach na raz: właściciel, manager, specjalista od PRu, osoba sprzątająca, trener, pół księgowa, doradca i obsługa klienta, recepcjonista….

 

MAŁE STUDIO, MAŁO PRACY?

Wbrew pozorom, małe studio nie oznacza, że nagle ucina się ilość klientów i nie ma dla kogo pracować. Ogólnie małe studio ale takie ja stworzyłam, jednoosobowe (wyjściowo, gdyż obecnie współpracują ze mną dwie fizjoterapeutki. Z resztą fantastyczne dziewczyny) to zdecydowanie mniej na głowie (biorąc pod uwagę ogół, papierów wciąż od groma…)

W małym studiu, w którym głównym pracownikiem jesteś Ty, umożliwia Ci dostosowanie godzin pracy nie tylko do klienta, ale również do siebie.

 

IMG_6218.JPG                              fot. Jedna z sal Małego Studia Movimento.

Myślę, że niezwykle ważnym aspektem jest fakt, ze małe studia są bardzo przytulne, przyjazne. Można się w nich poczuć jak w domu. Wiąże się to z komfortem psychicznym klienta, a przecież na tym nam zależy. I komforcie psychicznym naszym, a to jednak jest najważniejsze!

Mam wrażenie, że wybierając małe studio masz większą możliwość samorozwoju. Swoją uwagę skupiasz na rozwijaniu siebie względem klienta. Zyskujesz na tym nie tylko Ty, ale i Twoi klienci.

 

IMG_5610.jpeg                                 fot. Jedna z sal Małego Studia Movimento.

 

Nie masz w głowie myśli o lepszych czy gorszych okresach. Twoje dochody są uwarunkowane tym ilu Ty sam wygenerujesz czasu na daną ilość klientów. Nie myślisz już czy na zajęcia przyjdzie odpowiednio duża liczba osób aby się to kalkulowało.

Małe studio generuje mniejsze wydatki. Wiadomo. Małe studio = mała powierzchnia. A jeżeli posiadasz je w swoim domu to już chyba nie muszę tłumaczyć jaka to oszczędność. Przykładem może być sytuacja z koronawirusem. Gdybym miała duże studio, musiałabym je zamknąć, i jak bym wtedy opłaciła czynsz? Mając studio w domu, mam to w nosie. Zamiast opcji nie dość, że nie zarobisz, to jeszcze stracisz, w studiu przydomowym jest tylko wersja, że nie zarobisz.

Małe studio, w którym odbywają się jedynie treningi personalne, bez żadnych zajęć grupowych, jest o tyle fajne, że przez całą godzinę skupiasz się na tej jednej konkretnej osobie. Nie rozpraszają Cię odgłosy prowadzonych innych zajęć czy klientów wchodzących do studia. Jestem w 100% skupiona na treningu z klientem. Natomiast jeżeli założeniem Twojego studia będą głównie treningi grupowe,to mając trenerów, zajmujesz się sprawami organizacyjnymi i jedne co Cię wtedy może rozpraszać to odgłosy „tortur” dobiegające z sal :p

 

IMG_3648.JPEG                                   fot. Gałgan w Małym Studiu Pilates.

 

Nie jest to wpis sugerujący Ci, którą z opcji wybrać. Pisząc to kierowałam się swoim doświadczeniem, uczuciami i przemyśleniami. Każdego odczucia mogą być inne. Dlatego jeżeli zastanawiasz się nad założeniem małego lub dużego studia, kieruj się przede wszystkim swoją intuicją 😉

 

Ciekawa jestem na jakie studio byś się zdecydował po przeczytaniu tego posta? 😉

 

 

 

PILATESOWY SPRZĘT -FOOT CORRECTOR I TOE CORRECTOR.

Dwa małe cudeńka!

Stopy są nieodłącznym elementem naszego układu ruchu. Spoczywa na nich ogromna odpowiedzialność. 

Codziennie biorą udział w naszym przemieszczaniu się z jednego, do drugiego miejca.

Czy dbamy o nie odpowiednio?

 

Podczas treningów często zapominamy o stopach. Ćwiczymy wszystko inne ale stopy traktujemy jak coś co jest takie jakie jest i nie potrzeba temu ćwiczeń, bo przecież chodzimy, to już jakieś ćwiczenie wykonujemy. Takie myślenie to duży błąd!

Owszem wszystko zaczyna się od miednicy, ale bardzo wiele zależy od prawidłowego ustawienia stóp. I owszem skupiamy się na pracy z miednicą ale zapominamy o pracy nad stopami i nagle zonk!

Czy wiesz, że nieprawidłowo ustawiona i niezbalansowana mięśniowo stopa niesie za sobą masę konsekwencji w postaci: przenoszenia ciężaru ciała mocniej na palce stóp lub na pięty (zamiast zrównoważonego), co w efekcie prowadzi do dysbalansu napięcia mięśni przedniej i tylnej części podudzia, uda a następnie miednicy.

 

Prawda, że to nie brzmi zbyt pozytywnie?

Dlatego, właśnie tak ważne jest ćwiczenie stóp!

 

Ponieważ jestem świadoma jak ważną rolę pełni stopa w naszym układzie szkieletowym, to postanowiłam zaopatrzyć się w dwa niezwykłe przedmioty jakimi są Foot Corrector i Toe Corrector. Obydwa cacuszka zakupione zostały w BalancedBodyPolska.

FOOT CORRECTOR to urządzenie dzięki, któremu wzmocnisz swoją stopę. Treningi wykonywane na tym sprzęcie, spowodują uniesienie łuku stopy oraz poprawią równowagę i chód.

W swojej budowie jest niezwykle wygodny do użytkowania. Posiada dwa opory: zarówno ciężkie, jak i lekkie sprężyny.

Jest niezwykle uniwersalny. Ćwiczyć na nim można duże, małe, szerokie i wąskie stopy.

 

Abyś mógł bliżej przyjrzeć się działaniu Foot Correctora nagrałam dla Ciebie kilka filmików 🙂

 

 

Drugim sprzętem do pracy ze stopami jest:

TOE CORRECTOR, małe urządzenie do pracy z palcami. Został zaprojektowany w celu przywrócenia działania palców u stóp, a w szczególności w celu zapobiegania lub łagodzenia bólu spowodowanego przez guzki.

Działa poprzez nasunięcie paska na palec u nogi, a następnie za pomocą palca, należy pociągnąć pasek i rozciągnąć małą sprężynę.

Działanie to wzmacnia, podtrzymujące i rozciąga mięśnie w całej stopie.

Jest malutki I możesz go zabrać dosłownie wszędzie 🙂 a jak działa?

 

 

 

 

PILATESOWY SPRZĘT – KRZESŁO I PED-O-PULL

Pora na porcję sprzętowych nowinek 🙂

Dziś zestawiłam ze sobą dwa sprzęty, które mają dwa różne spektrum działania.  Jeden z nim jest Ci myślę, że dobrze znany, drugi natomiast to taka wisienka na torcie. Mało spotykany, szczególnie w Polsce. Natomiast w zastosowaniu niezwykle unikatowy. Jednymi słowy przedstawię Ci świat znany i ten mniej znany. Jeden i drugi ma wiele plusów, a jakich? Dowiesz się w dalszej części wpisu 😉

 

Zacznę od sprzętu bardziej nam znanego czyli krzesła.

Krzesło pilates to niezwykle wszechstronne urządzenie. Na tym urządzeniu jesteś w stanie trenować całe ciało!

Pozornie niewielkie kryje w sobie wiele możliwości. Jest uznawane za jedną z najbardziej wymagających maszyn do Pilatesu. Możesz na nim zarówno poprawić swoją wydolność, kondycję oraz wykonać trening typowo rehabilitacyjny.

JAK ZBUDOWANE JEST KRZESŁO?

Krzesło w swej budowie posiada siedzisko i ruchomy podnóżek mocowany za pomocą sprężyn, które w miarę potrzeb możemy poddawać różnemu oporowi. Jest dość wąskie i wysokie, co automatycznie sprawia, że staje się większym wyzwaniem dla osoby ćwiczącej. Może mieć rączki (co zdecydowanie ułatwia pracę dla osób początkujących), jeden lub dwa pedały połączone ze sobą (co zwiększa ilość możliwych do wykonania ćwiczeń), 2 lub 4 sprężyny (co daje duże możliwości modyfikowania oporu pod potrzeby klienta).

Krzesło pilates daje nam możliwość rozciągania i wzmacniania takich grup mięśniowych, w przypadku których nie sprawdzają się tradycyjne techniki i sprzęty.

Być może masz już swoje sprawdzone ćwiczenia na tym sprzęcie. Natomiast postanowiłam pokazać Ci te, które ja lubię i często wprowadzam swoim klientom do treningu. 

 

 

Znane krzesło za nami a przed nami nowy, ciekawy ląd, Ped-o-Pull.

Ped-o-Pull czyli sprzęt, który jest raczej tym rzekłabym niszowym. Ale nie mogłam się powstrzymać przed zakupem! Planując rozkład mojego nowego studia, wiedziałam jedno! Chce mieć miliony możliwości! Chce żeby moje studio było zaopatrzone na 100%! Jak postanowiłam, tak zrobiłam W moich progach zagościł Ped-o-Poll.

Jest to sprzęt, który stanowi nie lada wyzwanie dla stabilności ciała w funkcjonalnej pozycji stojącej.

JAK ZBUDOWANY JEST PED-O-PULL?

Ped-o-pull składa się z platformy, czyli podstawy pedopulla i stojaka, który ma dwie sprężyny z uchwytami. Podczas wykonywania ćwiczenia, pacjent staje na platformie, opierając się na drążku, a następnie wykorzystuje uchwyty przymocowane do sprężyny. Może również stawać bokiem lub przodem do stojaka, a nawet siedzieć na podstawie.

Podobnie jak wiele elementów wyposażenia Josepha Pilatesa, jest on prosty, ale genialny! Rzuca całe mnóstwo wyzwań ciału w celu zapewnienia wydajnego, zrównoważonego ruchu. Jest niezwykle wszechstronny. Możesz wykonać na nim proste, ale również bardzo zaawansowane ćwiczenia.

Ped-o-pull jest szczególnie dobry do pracy nad wyrównaniem pozycji stojącej, wzmacniania mięśni wokół obręczy barkowej oraz do wzmacniania mięśni centrum ciała!

 I tu wkraczam ja cała na chabrowo-czarno ;p z prezentacją kilku ćwiczeń na tym unikacie:)

PILATESOWY SPRZĘT – SPINE CORRECTOR I COREALIGN.

Był już Cadillac, Arm Chair i Ladder Barrel. Pora na kolejne dwa z moich pilatesowych cacuszek!  Spine corrector i Corealign.

O ile spine corrector jest dość znanym elementem wyposażeń pilatesowych sal to i tak CoreAlign wprowadza nową świeżość.  Nie ukrywam moje studio jest pierwszym w Polsce posiadającym właśnie tę przecudowną maszynę. Czy mi się sprawdził dowiesz się w dalszej części wpisu;)

Zacznijmy od znanego poczciwego Spine correctora.

„RYBKA” niepozorna i niezawodna. Spine corrector, nazywany przeze mnie również rybką, bo moim zdaniem właśnie ją przypomina (choć ten wygląda bardziej jak wieloryb a nie drobna rybka  ). To mały niepozorny sprzęt, który daje dużo dobrego.

Rodzajów spine correctorów jest kilka, a różnią się dosłownie drobnymi szczegółami wizualnymi. Niby drobnymi, ale jednak zmieniają formę wykonywanych ćwiczeń. Zastosowanie się absolutnie nie zmienia.

JAK ZBUDOWANY JEST SPINE CORRECTOR?

Mój egzemplarz posiada wdzięczną nazwę „Clara Barelle Lite”. Wykonany jest z wygodnej, trwałej czarnej pianki o dużej gęstości. W jego budowie zawiera się tzw „wysoki łuk” oraz pionowe wycięte uchwyty. Jego wymiary zapewniają lepsze podparcie kręgosłupa lędźwiowego, bardziej precyzyjne umieszczenie miednicy i bezpieczniejsze przedłużenie kręgosłupa. Jego ogromną zaletą jest jego waga. To aż 2 kg 

Dzięki temu jest poręczny do użytkowania i przenoszenia, co znaczy, że wyciągam go spod Cadillaca i jedną ręką stawiam na nim! Ha! Bardzo to ergonomicznie przemyślane! 

Spine corrector jest sprzętem wykorzystywanym do wykonywania ćwiczeń wydłużających i wzmacniają tułów, ramiona, plecy i nogi, jednocześnie korygując lub przywracając naturalną krzywiznę kręgosłupa. Jest idealnym narzędziem do wyrównywania i mobilizacji kręgosłupa. Może również pomóc w poprawie postawy. Ma genialne zastosowanie do wszelakich rollowań, brzuszków, side bendów, przeprostów i wzmacniania pośladków -> czy wymieniłam właśnie 90% pilatesowych ćwiczeń?  Dodatkowo można na nim pracować stawiając go na Reformerze czy Cadillacu i wykorzystywać sprężyny/linki do modyfikacji znanych ćwiczeń.

Podsumowując. Jest to niewielki sprzęt z dużymi możliwościami. Jeżeli tylko poznasz jego szeroką możliwość zastosowania i będziesz umiał to wykorzystać w praktyce to z pewnością będzie to często użytkowany przez Ciebie sprzęt. No i nie ukrywam, że fakt, że Sprzęt Balanced Body Polska ma w ofercie piankowe ułatwił mi życie 

 

Ćwiczeń i ich kombinacji przy użyciu Spine correctora jest mnóstwo. Natomiast chciałabym Ci zaprezentować kilka moich, może Ci się przydadzą 🙂

 

 

 

Na drugi ogień idzie sprzęt, który jako pierwszy w Polsce zawitał właśnie w moim studiu. Jest to ogromna radość, ale i wyzwanie! Użytkowania i ćwiczeń uczyłam się od nauczycieli z poza Polski.

Corealign jest moim zdaniem uzupełnieniem pilatesowego wyposażenia i zdecydowanie uzupełnieniem treningu cardio oraz rehabilitacji. Jest niezwykle unikalnym narzędziem do edukacji ruchowej. Mam wrażenie, że ten sprzęt idealnie ukazuje współpracę ciała z umysłem. A ćwiczenie na nim wymaga sporej koncentracji! Wystarczy, że raz się zdekoncentrujesz a tubingi Cię szarpną i możesz stracić równowagę!

CoreAlign został opracowany przez Jonathana Hoffmana, fizjoterapeutę, z przekonaniem, że ciało funkcjonuje i leczy się najlepiej, gdy ruchy są anatomicznie prawidłowe i zrównoważone. Ćwiczenia zostały zaprojektowane tak aby stworzyć harmonię między kontrolowaną stabilnością, a dynamiczną mobilnością, w wyniku czego powstaje mocne, zdrowe i tętniące życiem ciało.

JAK ZBUDOWANY JEST COREALIGN?

Posiada dwa niezależne wózki, które poruszają się płynnie po torach na platformie oraz drabinę do podtrzymania. Ćwiczenia wykonywane są stopami lub rękami na wózkach. Opór wózków można łatwo ustawić na odpowiednim poziomie dla każdego ćwiczenia i klienta, tworząc niezwykle szeroki zakres wyzwań ruchowych. Dzieje się tak, gdyż do wózków podpina się tubingi. Są ich 3 rodzaje, co oznacza 3 różne moce. Do jednego wózka można podpiąć aż6 tubingów. Charakterystycznym dla CoreAligna jest fakt, że ćwiczenia wykonuje się głównie na stojąco. Prowadzi to do poprawy funkcjonalnego ruchu ciała takiego jak chodzenie czy bieganie.

CO SIĘ DZIEJE PODCZAS ĆWICZEŃ NA COREALIGN?

Poprawia się:

* równowaga ciała,

* wydolność tlenowa,

* elastyczność i postawa.

Pomimo faktu, że posiadam go już jakiś czas. To wciąż się go uczę i poznaje jego możliwości. Tak jak wyżej pisałam jest fajnym uzupełnieniem pilatesowego wyposażenia i na pewno warto spróbować na nim popracować, by się przekonać jak działa!

Myślę, że jesteś ciekaw jak mogą wyglądać ćwiczenia na CoreAlign, dlatego pozwoliłam sobie nagrać kilka filmików z ćwiczeniami, które wprowadzam moim klientom przy okazji treningów 🙂 BALANCEDBODYPOLSKA dziękuję za nowe możliwości pracy! 

 

 

 

KRĘGOZMYK – CO MOŻESZ ĆWICZYĆ

Słyszałeś kiedykolwiek o czymś takim?

A może to jest właśnie to z czym walczysz?

Szukasz dla siebie pomocy?

Spróbuję jak najlepiej tylko potrafię pomóc Ci w zrozumieniu tej przypadłości oraz pokażę co możesz zrobić w sytuacji, kiedy takową przypadłość posiadasz 😉

Zacznijmy od części teoretycznej, by później przejść do praktyki, czyli filmików z ćwiczeniami 😉

CO TO TAKIEGO TEN KRĘGOZMYK?

KRĘGOZMYK  jest stanem, polegającym na zsuwaniu się jednego kręgu z drugiego. Zwykle lokalizuje się go w obrębie połączenia lędźwiowo-krzyżowego. Umiejscowienie powoduje, że oprócz dolegliwości typowo bólowych (są one konsekwencją ucisku struktur nerwowych zwartych w kanale nerwowym i wzmożonego napięcia elementów wiązadłowych, torebkowych oraz samego krążka międzykręgowego), obserwuje się również zmiany w lokalizacji środka ciężkości. A konsekwencjami tego są zmiany w utrzymaniu prawidłowej postawy ciała i właściwego wzorca chodu.

Ciekawostką jest fakt, że kręgozmyk spotykany jest wyłącznie u rasy ludzkiej.

 

KLASYFIKACJE KRĘGOZMYKÓW

Najprostsza klasyfikacja odnosi się do miejsca ich występowania. Najczęściej umiejscowione są w połączeniu lędźwiowo-krzyżowym tj przestrzeni L5/S1. Szacuje się, że lokalizacja kręgozmyku na tym poziomie występuje u 82 % wszystkich przypadków.  11% dotyczy segmentu ruchowego L4/L5, a zaledwie 7% kręgozmyków występuje w przestrzeni kręgowej L3/L4. Dlaczego właśnie tak? Jest to miejsce najbardziej obciążone w całym kręgosłupie. Dodatkowo element ruchomy, jakim jest ostatni kręg lędźwiowy, jest ustawiony pod bardzo ostrym kątem względnie nieruchomego kręgu S1.

Znalezione obrazy dla zapytania: kręgozmyk

 

Jednak klasyfikacją, którą najczęściej stosuje się przy określaniu stopnia kręgozmyku, jest klasyfikacja Meyerdinga.  W klasyfikacji tej określany jest stopień ześlizgu górnego trzonu kręgosłupa w stosunku do kręgu znajdującego się poniżej.

Wyróżnia się pięć stopni ześlizgu:

  • stopień I: 1-25% ześlizgu,
  • stopień II: 26-50% ześlizgu,
  • stopień III: 51-75% ześlizgu,
  • stopień IV: 76-100% ześlizgu,
  • stopień V: bardzo rzadki stopień zwany spondyloptozą,czyli całkowitym ześlizgiem.

 

Wyróżnić możemy jeszcze  parę innych klasyfikacji, między innymi klasyfikację Taillard’a.  Ale nie jest to artykuł naukowy a wpis na blogu, dlatego rozpisywanie dalszych możliwości określania stopnia ześlizgu mija się z celem.

 

JAKIE SĄ OBJAWY KRĘGOZMYKU?

W stadium początkowym objawia się w postaci bólu promieniującego do kończyn dolnych. Dolegliwości te nasilają się podczas siadania i wstawania.

 

W kolejnych stadiach ból nasila się, dochodzi do tego trudność w poruszaniu się. Dzieje się tak dlatego, że korzenie nerwowe zostają uciśnięte. Pojawić się mogą także problemy z trzymaniem moczu oraz niedowład.

Wizualnie można zobaczyć kręgozmyk patrząc na linię wyrostków kolczystych kręgosłupa i widząc „brak” jednego z nich. Oczywiście tylko wtedy jeśli kręg wysuwa się w stronę brzuszną, gdyż jeśli wysuwa się w stronę grzbietową (co jest bardzo bardzo rzadkie, ale raz miałam klientkę z taka sytuacją) wtedy zobaczysz wystawanie poza linię.

Jeżeli utożsamiasz się z podanymi wyżej dolegliwościami udaj się do lekarza w celu diagnostyki. Podane objawy mogą ale nie muszą wskazywać na kręgozmyk. Aby wiedzieć to na 100% trzeba wykonać badania obrazowe.

 

JAK LECZYĆ KRĘGOZMYK?

Między nami mówiąc to zależy do kogo udasz się z tym rozpoznaniem. Gwarantuje, że neurochirurg przedstawi Ci najmniej ciekawe rozwiązanie, którym będzie poddanie się zabiegowi operacyjnemu. Fizjoterapeuta natomiast wskaże Ci tor bardziej rozsądny (tak uważam), głównie ze względu na to, że jest on mniej inwazyjny. Rozwiązaniem tym jest kinezyterapia. A jest to nic innego jak leczenie ruchem. Uważam, że jeżeli istnieją sposoby inne niż położenie się pod skalpel, to zdecydowanie powinno się z nich korzystać w pierwszej kolejności.

Główne założenia ćwiczeń dla osób z kręgozmykiem:

  • nie wykonuj ruchów, które idą w stronę pogłębienia kręgozmyku. Czyli jeśli jest on w przód (w stronę brzuszną, a na ogół tak właśnie jest) to nie rób przeprostów kręgosłupa. Zwracaj uwagę na leżenie na brzuchu (możesz na początku mieć podkładkę pod brzuch, ale potem pamiętaj, by pilnować napięcia mięśni brzucha i prawidłowej postawy!), klęki podparte (jak i wszystkie podpory), wygięcia w tył
  • wykonuj za to ruchy, które idą od kręgozmyku, czyli skłony w przód, brzuszki, rollowania kręgosłupa, leżenie tyłem
  • konieczne jest wzmocnienie mięśni brzucha oraz uelastycznienie, a dalej wzmocnienie mięśni pleców. Generalnie chodzi o równowagę w rejonie całej talii
  • wykonuj ćwiczenia na boku, wzmacniaj tu pośladki
  • leżenie na plecach z nogami opartymi o ścianę lub o siedzisko krzesła powinno sprawić Ci przyjemną ulgę

 

Dlatego właśnie przygotowałam dla Ciebie klika ćwiczeń, które możesz wykonać sam w domu. Jeżeli natomiast chcesz zadbać o swój kręgosłup pod okiem fizjoterapeuty/trenera, jestem do Twojej dyspozycji 😉

 

 

 

 

 

 

 

PILATESOWY SPRZĘT – LADDER BARREL I ARM CHAIR.

NA PIERWSZY OGIEŃ PÓJDZIE  „CYTRYNKA”

Moja ukochana beczka, zwana również Ladder Barrel, to kolejny ze sprzętów goszczących w moim studiu. Energetycznie żółty kolor wybrałam nie bez powodu! Niektóre ćwiczenia wymagają, oj, sporego nakładu energii!!! Mi ten kolor przypomina soczystą cytrynę i szczerze, jeżeli jeszcze nie próbowałeś, to serio ten sprzęt „wyciska” z człowieka wszystkie soki!!

Z ciekawostek, pierwotnie beczka zaprojektowana została przez Josepha Pilatesa z beczki od piwa.

Sprzęt ten w głównej mierze służy do wzmacniania, mobilizowania oraz stabilizacji kręgosłupa. Ćwiczenie na beczce prowadzi do poprawy postawy i uelastycznienia ciała. Są one uzależnione są od poziomu zaawansowania i schorzenia. Za co ją najbardziej cenię? Za możliwość wykonywania skłonów w staniu, czyli tam gdzie biodra są wyprostowane. Dla osób ze skoliozą czy wadami postawy jest to rewelacyjna sprawa. Dodatkowo, dają możliwość wzmacniania pośladków w ich pełnym zakresie ruchu! I można na nich robić przejście ze stania na rękach do siedzenia, co jeszcze nigdy mi się nie udało, ale zwalam winę na fakt posiadania a) za krótkich nóg b) za krótkiego tułowia c) czegoś niewymiarowego 

Dodać mogę, że eksploatuje ją bardzo intensywnie! Co może oznaczać tylko jedno… Jest to sprzęt, który zdecydowanie polecam posiadać w swoim studiu.

Nagrałam kombinację paru ćwiczeń, które udowodnią Ci jak fajnie można wykorzystać beczkę 😉

 

 

 

 

 

 

Poznałeś już moją niezawodną beczę! Czas przedstawić Ci mój kolejny sprzęt od Balancedbbodypolska!

A jest nim ARM CHAIR!

 Jest tak kanciaste, że wygląda dla mnie trochę jak nowoczesne krzesło. I wbrew pozorom jest wygodne! Potwierdzają to moi klienci! Natomiast jako mebel do salonu to bym go raczej nie poleciła 

Wyposażone jest w stabilne siedzenie zapewniające wsparcie i proprioceptywne sprzężenie zwrotne z górną częścią ciała podczas ćwiczeń ramion. Możesz na nim usiąść, porządnie oprzeć plecy i powzmacniać ramiona, klatkę i plecy. Posiada również dwa zestawy sprężyn, które zapewniają elastyczność dostosowaną do klienta. Ale co jest w nim rewelacyjne, gdy ktoś nie ma wystarczająco dużo stabilizacji, szczególnie jakże wrażliwego odcinka dolnego piersiowego i lędźwiowego, krzesło i jego siedzisko bardzo, ale to naprawdę bardzo pomaga równowagę odnaleźć.

Fajne jest w nim to, że dostosowany jest dla klienta na każdym poziomie zaawansowania. A ćwiczenia na nim choć pozornie proste, oj, dają popalić!

Jest świetny do korygowania wad postawy u klientów z siedzącym trybem pracy, dla aktywnych sportowców nad wzmocnieniem ich górnych partii mięśniowych oraz dla seniorów pracujących nad poprawną postawą i utrzymaniem sprawnej góry ciała.

Arm chair nie jest sprzętem pierwszej potrzeby. Natomiast jeżeli zależy Ci na tym aby rozwijać się w kwestii ćwiczeń oraz poprawić górne partie, jest jak najbardziej godny polecenia!

 

Pokaże Ci co można wykombinować przy użyciu Arm Chair!

 

 

 

 

Dwa świetne sprzęty w użytkowaniu oraz w jakości, czego więcej chcieć?
Polecam zajrzeć na stronę  BALANCEDBODYPOLSKA moje studio zaopatrzone
jest w całości sprzętem od BalancedbodyPolska, może znajdziesz też coś dla siebie 😉

ĆWICZENIA PILATES A DYSKOPATIA

Zapewne zastanawiasz się jak się ma uszkodzenie krążków  międzykręgowych do pilatesu. Co taki pilates może na to zaradzić. Ten pilates jest niezwykle wszechstronnym narzędziem! I może pomóc Ci przy przeróżnych problemach z kręgosłupem i nie tylko. Nie bez powodu mówi się, że ruch to zdrowie.

Ale żebyś mógł zrozumieć tą magię zacznę od teorii.

CZYM JEST DYSK?

Dysk, zwany fachowo krążkiem międzykręgowym, jest płaską płytką chrząstki włóknistej, która zlokalizowana jest między trzonami kręgów. Zbudowany jest z włókien kolagenowych i elastynowych, które sąpoukładane  w sposób skośny. Jego kształt zależy od powierzchni obu trzonów kręgów. Dyski są większe od powierzchni trzonów i minimalnie wystają. Wysokość krążka zależy od odcinka kręgosłupa. A waha się w przedziale od 4 do 12 milimetrów. Najniższą wartość notuje się w odcinku szyjnym, zaś najwyższą w lędźwiowej części kręgosłupa. Jesteśmy posiadaczami 23 krążków międzykręgowych. Co powoduje, że połączenia między trzonami kręgów stanowią około 25 % całkowitej długości kręgosłupa.

BUDOWA DYSKU

image00001.jpeg

 

Dysk (krążek międzykręgowy) nie jest jednolitą masą. Wyróżnia się w nim dwa charakterystyczne elementy budowy:
*jądro miażdżyste
*pierścień włóknisty

 

Każda z tych struktur ma inne zadanie, wynikające z budowy.
dro miażdżyste ma za zadanie zapewnić kręgosłupowi elastyczność, amortyzację podczas wstrząsów oraz umożliwić przenoszenie dużych obciążeń. Gdy pojawia się obciążenie przechodzi ono od jądra poprzez pierścień, od wewnątrz na zewnątrz.

Pierścień włóknisty ma zapobiegać przemieszczeniom jądra miażdżystego.

Krążek międzykręgowy wraz z kręgami (powyżej i poniżej) jest najmniejszą jednostką funkcjonalną kręgosłupa, którą nazywamy segmentem ruchowym.

image00001-2 copy.png
JAK FUNKCJONUJE DYSK KIEDY SIĘ RUSZMY – BIOMECHANIKA KRĄŻKA MIĘDZYKRĘGOWEGO.

Zmiany-zachodzące-w-segmencie-ruchowym-pod-wpływem-siły-nacisku-spowodowanej-np.-pochyleniem-tułowia-w-przód.pngMyślę, że możemy porównać krążek międzykręgowy do nadmuchanego balonika. W momencie naciśnięcia zmieni swój kształt, przemieszczając się (uciekając) od siły nacisku. A dokładnie to „napęcznieje” po stronie gdzie nie ma działającej siły, gdyż głównie przemieszcza się w nim jądro miażdzyste. Kiedy natomiast odpuścimy, powróci do pierwotnego kształtu. Właśnie w taki sposób zachowują się Twoje dyski kiedy się poruszasz. Rytmiczna zmiana nacisku powoduje że zmienia się kształt oraz położenie jądra miażdzystego, a za tym pierścienia włóknistego. Ich ruchomość jest oczywiście ograniczona poprzez więzadła, które idą wzdłuż kręgosłupa, zatem nie możliwości by dysk wyślizgnął się całkowicie poza obszar kręgu.

Fizjologię krążka międzykręgowego możemy natomiast porównać do gąbki nasączonej wodą. Ponieważ głównym składnikiem jądra miażdżystego jest woda. Zachodzący wraz z wiekiem proces odwodnienia (dehydratacja dysku to początek zmian degeneracyjnych). Zmiany te zachodzą nie tylko za sprawą wieku, ale również z powodu obciążeń kręgosłupa. Zupełnie tak jak podczas naciśnięcia gąbki ona traci wodę, tak pod wpływem obciążeń nasz dysk wytraca znajdującą się w nim wodę. Natomiast w momencie odciążenia dysk odzyska wodę z powrotem. Dlatego codziennie możemy zaobserwować u siebie zjawisko “rośnięcia” rano i “zmniejszania się” wieczorem (wahania mogą wynosić nawet do 3 cm). Takie rytmiczne pobieranie i wytracanie wody przez dysk zapewnia mu optymalne warunki. Jeżeli natomiast nacisk jest jednostajny i nierówny (nadmierne obciążenie, bezruch, siedzenie w nieprawidłowej pozycji) dysk pozbawiony zostaje możliwości regeneracji co prowadzi do jego szybszego zużycia.

 

FUNKCJE DYSKU

* są amortyzatorem kręgosłupa,
* zapewniają ruchomość kręgosłupowi – zgięcie, wyprost, ruchy na boki, ruchy skośne, rotacje,
* utrzymują kręgi jeden na drugim,
* dzięki nim nacisk osiowy jest równomiernie rozłożony.

 

JAKIE CZYNNIKI WPŁYWAJĄ NA DEGENERACJĘ DYSKU?

* wiek,
* budowa ciała – i tutaj wpływ mają skrzywienia kręgosłupa,
* aktywność fizyczna – rodzaje i intensywność,
* rodzaj wykonywanej pracy,
* otyłość,
* predyspozycje genetyczne.

 

CZYM JEST DYSKOPATIA?

Dyskopatia to najczęściej diagnozowane schorzenie kręgosłupa! Jest to zwyrodnienie obejmujące krążki międzykręgowe, które potocznie nazywamy dyskami. Krążki międzykręgowe izolują poszczególne trzony kręgów, a zbudowane są z jądra miażdżystego, które otacza tzw pierścień włóknisty składający się z włókien kolagenowych. Dzięki nim kręgosłup jest elastyczniejszy i bardziej odporny na wstrząsy.
Dyskopatia to problem niemalże każdego. Dotyka osób starszych, młodszych, osób aktywnych, również sportowców.

Dlaczego? Dlatego że zmiany zwyrodnieniowe prędzej czy później pojawią się u każdego. Natomiast nie oznacza to, że z tego powodu wszyscy będą borykać się z dolegliwościami bólowymi pleców.

Co się dzieje w czasie dyskopatii?

Uszkodzeniu ulega jądro miażdzyste. W początkowym stadium przestaje on mieć okrężną budowę i jego zawartość zaczyna się przesuwać w kierunku na zewnątrz. Póki pierścień włóknisty jest jeszcze „silny” utrzymuje swoją ciągłość co daje efekt maleńkiego uwypuklenia. Drugim etapem jest przesuwanie się wypływającego jądra miażdzystego i rozrywanie struktur pierścienia powodujące coraz większe uwypuklanie się poza obszar pierwotny krążka. Ekstruzja, jako 3 etap, to moment, w którym struktura pierścienia ulega rozerwaniu a jądro wychodzi poza nią. Sekwestracja, ostatni etap dyskopatii, to moment kiedy jądro miażdzyste, po przekroczeniu rozerwanego pierścienia, rozkawałkowuje się.

unnamed
AKTYWNOŚĆ FIZYCZNA W WALCE Z DYSKOPATIĄ

Przeczytałeś już tekst zamieszony wyżej , więc zwróciłeś uwagę na to, ze wśród czynników wywołujących uszkodzenia dysku, wyodrębniłam aktywność fizyczną. Teraz masz w głowie same znaki zapytania. Wiem brzmi trochę jakby bez sensu. Ale nie bez powodu trąbi się o tym jak pozytywny wpływ na profilaktykę bólu kręgosłupa ma ruch. Natomiast ruch musi być z głową. I tu przychodzi pilates. Jest to najbezpieczniejsza forma ruchu.

 

 

(ĆWICZENIA  FILMIKI)