14 lecie Movimento Pilates Magdalena Nowak

14 lat minęło i to wcale nie jak jeden dzień. Za mną 14 długich lat wzlotów i upadków. Mieszanki pozytywnych i negatywnych emocji. Zażyłych przyjaźni i końca znajomości. Wielu naprawdę wielu chwil, które pamiętam i pamiętać będę z łezką w oku. Ale jedno jest pewne. 14 lat prowadzenia własnego studia uczy wiele. To lekcja, która wciąż trwa. Jest pełna wyzwań, ale kocham ją całym sercem. Bo właśnie z serca stworzyłam to miejsce.

Dokładnie 14 lat temu 1 września odbyły się pierwsze zajęcia w Movimento Pilates Magdalena Nowak. Pierwsze studio mieściło się na ul. Żeligowskiego w Łodzi. Ale to był stres i ekscytacja w jednym. Studia z pilatesowym sprzętem nie powstawały tak jak teraz. Czyli jak grzyby po deszczu. A o sprzęt nie było też tak łatwo. To był skok na głęboką wodę, ale wiara w to co niósł za sobą pilates powodowała, że się nie bałam . Czułam, że to kwestia czasu, aż pilates na sprzęcie stanie się popularne w Polsce. 14 lat później obserwuję rozkwit. Moje listy na szkolenia instruktorskie są zapełnione po brzegi. A Movimento Pilates ewoluowało.

Pisząc to chcę Wam uświadomić, ze na świecie nie ma niczego stałego. A życie i rozwój bardzo wiele weryfikuje. Dlatego z Movimento na Żeligowskiego przeniosłam się do Movimento na Krzemieniecką. Drugie studio stworzone zostało już z większą wiedzą i doświadczeniem. Pokusiłam się o inny wystrój i zagospodarowanie. Studio było przestrzenne i surowe. Jedno się nie zmieniło. Większość elementów tworzyłam w nim sama. Jak to ja Zosia samosia ;p

Zarówno studio na Żeligowskiego jak i na Krzemienieckiej cieszyło się dużym zainteresowaniem. Jednak praca z tak dużą ilością osób, które codziennie przechodziły przez drzwi studia spowodowała, że zapragnęłam czegoś mniejszego, kameralnego, domowego. Wtedy zamknęłam duże studio na Krzemienieckiej i stworzyłam małe domowe studio na Łubinowej. Większość klientów i osób z otoczenia myślało, że oszalałam. Jak mogłam zamknąć duże studio na rzecz małego. Szczególnie, że duże studio prosperowało naprawdę dobrze. I to jest ten moment kiedy powiem Ci, że warto słuchać swojego wewnętrznego głosu. Mój się nie pomylił. Z perspektywy czasu to był najlepszy ruch jaki mogłam zrobić. Na tamten moment tego właśnie mi było trzeba.

Tak minęło dosłownie kilka lat iiii powstało kolejne duże studio na Legionów. Czyli historia zatacza koło. Bo jest to nieopodal mojego pierwszego studia na Żeligowskiego. Tyle, że tym razem duże studio to działa na zupełnie innych zasadach. A no i oczywiście nie pozbyłam się tego domowego na Łubinowej.

Morał jest z tego taki. Nie bójcie się tworzyć. Nie bójcie się zmian. Będą dobre i złe chwile, ale wszystko przetrwasz 🙂

Opublikowane przez magdapilates

instruktor i trener personalny Pilates, miłośniczka ćwiczeń Pilates i zdrowego aktywnego trybu życia

Dodaj komentarz