Wyobraź sobie świat, w którym Joseph Pilates nie jest postacią z historii, a współczesnym wizjonerem. Człowiekiem, który urodził się w erze smartfonów, aplikacji i mediów społecznościowych. Jak wyglądałaby jego metoda? Jaką rolę odegrałby w obecnym świecie?

- Józek jako gwiazda mediów społecznościowych – Czy Joseph Pilates miałby konto na Instagramie? Oczywiście! Wyobrażam sobie to tak: minimalistyczne kadry reformerów w idealnie oświetlonych studiach, hashtagi w stylu #ControlYourBody. Jeden dzień o tym jak ważny jest oddech, drugi – krótki tutorial „jak rozruszać kręgosłup w 5 minut”. A TikTok? Joseph z pewnością łamałby tam algorytmy! Do tego całe mnóstwo współprac. O tak zdecydowanie tak to widzę.
- Reformer przyszłości – Jestem pewna, że w XXI wieku Joseph Pilates z pewnością połączyłby swoją kreatywność z technologią. Reformery z wbudowanymi czujnikami ruchu? Aplikacje śledzące Twoje postępy i dające wskazówki. Założę się, że nie zaprzestałby na podstawowych możliwościach. Może Joseph zorganizowałby pierwsze na świecie wirtualne studio Pilatesa. Oj miałby całe mnóstwo możliwości. Z jego umiejętnościami to by była kwestia czasu.
- Joseph jako filozof zdrowego życia – Założę się, że Józek byłby kimś więcej niż tylko trenerem. Byłby głosem rozsądku, który przypomina, że zatrzymanie się i wsłuchanie w siebie to klucz do zdrowia. Dla niego ciało i umysł były nierozerwalnie połączone, a ruch miał być środkiem do osiągnięcia harmonii. W dzisiejszym świecie – pełnym stresu, braku czasu i chaosu. Myślę, że byłoby kimś w stylu mówcy motywacyjnego, terapeuty.
- Pilates wszędzie dla każdego – Jedno jest pewne. Joseph miałby nieograniczone możliwości dotarcia do ludzi. W XXI wieku jego metoda mogłaby stać się globalnym ruchem. Od korporacyjnych biur gdzie ćwiczenia na kręgosłup byłyby częścią każdego dnia pracy. Po szkoły, gdzie dzieci od najmłodszych lat uczyłyby się dbać o swoje ciało i oddech.
- Czego nas uczy Joseph – niezależnie od epoki – Czy Joseph byłby dumny widząc jak jego metoda rozwija się na całym świecie? Myślę, że tak. Ale pewnie przypomniałby nam, że to nie o ilość studiów czy followersów chodzi. Tylko o jakość ruchu, o połączenie oddechu z ciałem i umysłem.
Więc dziś, w dniu jego urodzin zróbmy coś prostego. Poświęćmy chwilę na świadomy ruch .To najlepszy sposób, żeby podziękować Josephowi za wszystko co nam dał. I pamiętajmy, że Pilates to nie tylko metoda. To sposób na życie ❤

