Blue Monday? A może blue Week?

Nie ma co ukrywać – życie potrafi dać nam w kość. Blue Monday, nazywany najbardziej depresyjnym dniem w roku, to tylko symbol. Prawdziwe wyzwanie polega na tym, że czasem ten jeden dzień zamienia się w Blue Week, a nawet Blue Month. Zdarza się, że gorsze chwile się przedłużają, a my zaczynamy czuć, że nie mamy na nic siły. To, co widzimy w internecie – piękne zdjęcia, uśmiechy i idealne życie – nie zawsze odzwierciedla prawdę. Często to tylko fasada, za którą kryją się trudne emocje, niewidoczne zmagania i potrzeba wsparcia.

Dbaj o swoje zdrowie psychiczne

Przyznaję, nie zawsze byłam dobra w proszeniu o pomoc. Zawsze myślałam, że wszystko załatwię sama, bo przecież „ja najlepiej wiem, jak sobie pomóc”. Ale z czasem zrozumiałam, że to tylko iluzja. Przyjęcie wsparcia wcale nie oznacza słabości. Wręcz przeciwnie – to dowód odwagi i mądrości.

Jeżeli czujesz, że coś nie jest w porządku, proszę Cię, nie czekaj. Nie licz, że problem sam się rozwiąże. Dookoła nas jest tyle dobrych ludzi – trzeba tylko dać im szansę. Terapia, rozmowa z bliskim przyjacielem, czasem nawet drobny gest czy mała zmiana w codzienności potrafią przynieść ogromną ulgę.

Dobro wraca

Mimo trudnych chwil wciąż wierzę, że dobro wraca. I wiem, że nawet w najciemniejszych dniach można znaleźć drobne iskry nadziei. Rozejrzyj się – świat jest pełen ludzi i chwil, które mogą dać Ci wsparcie. Zasługujesz na to, by czuć się dobrze, by znaleźć swój spokój i wewnętrzną równowagę.

Każdy dzień to szansa, by zadbać o siebie i poczuć się lepiej. A kto wie? Może nawet ten Blue Monday stanie się początkiem czegoś pięknego.

Opublikowane przez magdapilates

instruktor i trener personalny Pilates, miłośniczka ćwiczeń Pilates i zdrowego aktywnego trybu życia

Dodaj komentarz