Biznes, zwłaszcza ten związany z pilatesem i zdrowym stylem życia, powinien być przestrzenią pełną pozytywnej energii, motywacji i wzajemnego wsparcia. Niestety, rzeczywistość bywa… inna. Kobiety w biznesie – choć silne, ambitne i pełne pasji – czasem potrafią być wobec siebie okrutne. Wbijanie szpilek, kopanie dołków, nieczyste zagrania, obgadywanie za plecami… To wszystko jest jak trucizna, która zatruwa nie tylko relacje, ale też naszą branżę.
Czy to strach przed konkurencją? Zazdrość? A może po prostu brak wiary w siebie, który każe szukać błędów u innych, zamiast pracować nad sobą? Niezależnie od przyczyny, takie zachowania są destrukcyjne. Zamiast łączyć – dzielą. Zamiast budować – niszczą. A przecież wszyscy mamy ten sam cel: pomagać ludziom czuć się lepiej w swoim ciele, dbać o ich zdrowie i dobre samopoczucie.
Czy naprawdę musimy walczyć ze sobą, zamiast współpracować?
A może warto spojrzeć na to inaczej?
Każda z nas ma unikalne umiejętności, doświadczenia i podejście do klientów. To, co robisz Ty, nie jest tym samym, co robi ktoś inny. Twoja energia, styl prowadzenia zajęć, a nawet sposób komunikacji z klientami są wyjątkowe. Dlatego zamiast widzieć w innych zagrożenie, spróbuj dostrzec w nich potencjalnych partnerów. Może to właśnie współpraca z inną instruktorką pilatesu pozwoli Wam zorganizować wspólne warsztaty, które przyciągną więcej osób? Albo wymiana doświadczeń pomoże Wam obu rozwijać się szybciej?

Ale jest też druga strona medalu.
Wśród kobiet w biznesie pilatesowym można znaleźć prawdziwe perły. Kobiety, które zamiast rywalizować – wspierają. Zamiast krytykować – inspirują. To osoby, które rozumieją, że sukces jednej z nas nie oznacza porażki dla innych. Wręcz przeciwnie – im więcej kobiet osiąga sukcesy, tym bardziej nasza branża zyskuje na wartości. Takie osoby są jak drogowskazy – pokazują, że można działać z klasą, szacunkiem i empatią.

Jak radzić sobie z negatywnymi opiniami?
Przede wszystkim – nie bierz ich do siebie. Negatywne komentarze, plotki czy złośliwości to często przejaw czyjejś zazdrości lub frustracji. Niech te słowa nie ranią, ale motywują. Niech przypominają Ci, że idziesz w dobrym kierunku, skoro ktoś czuje potrzebę, by Cię krytykować. Każda taka opinia to dowód na to, że robisz coś ważnego i wartościowego.
Trzymaj się tych, którzy Cię wspierają.
W biznesie pilatesowym, tak jak w życiu, najważniejsze są relacje. Otaczaj się ludźmi, którzy wierzą w Ciebie, którzy Cię inspirują i którzy są gotowi pomóc, gdy tego potrzebujesz. To właśnie te osoby sprawiają, że warto iść do przodu, nawet gdy na drodze pojawiają się przeszkody.

Podsumowując:
Tak, kobiety w biznesie potrafią być okrutne. Ale potrafią też być niesamowicie wspierające, inspirujące i pełne siły. Wybieraj mądrze, z kim chcesz budować swoje relacje. I pamiętaj – każda negatywna opinia to tylko kolejny krok do Twojego sukcesu. Nie pozwól, by Cię zatrzymała. Idź dalej, wyżej, mocniej. Bo zasługujesz na to, by być tam, gdzie chcesz.
A Ty? Jakie masz doświadczenia w biznesie pilatesowym? Podziel się swoją historią w komentarzu – może właśnie teraz zainspirujesz kogoś, kto potrzebuje wsparcia. 💪✨
