Żegnaj 2021, witaj 2022

Ach te podsumowania. Jednej tylko rzeczy muszę się nauczyć, ponieważ co roku popełniam ten sam błąd, licząc może, że coś wreszcie się zmieni. Mianowicie muszę oduczyć się robić noworoczne postanowienia. I najlepsze jest to, że nie dotyczą one mojego ciała typu: schudnę, wrócę do formy, wreszcie zacznę chodzić na siłownię czy też zacznę zdrowo i regularnie się odżywiać. W większości przypadków dotyczą one planów zawodowych. Np w zeszłym roku miałam napisać książkę. Kostek jednak zabrał mi cały czas, a przede wszystkim to koncentrację, i z książki wyszło tyle, że napisałam wstęp i bodajże kawałek 1 rozdziału. Nie spinam się, co ma być to będzie, jak przyjdzie odpowiedni moment i energia, to ją napiszę 😛 (powtarzam to sobie od 10 lat!)

Myślę, że najważniejszym osiągnięciem 2021 było urodzenie Kostka i przeżycie z nim tych pierwszych 11 miesięcy jego życia. Bycie z nim, obserwowanie go na każdym kroku, zauważanie zmian w jego ciele i rozwoju. To jest naprawdę niesamowite tak obserwować dziecko. Jak pojawiają się kolejne zęby, słowa, zdolności motoryczne. Jak czołga się, czworakuje, potem nagle wstaje i nie wiedzieć kiedy wykonuje pierwsze, bardzo ostrożne kroczki.

Nie ukrywam jednak, że nasze wspólne 2 pierwsze miesiące były bardzo trudne. Moja frustracja, nieprzespane noce, konieczność przyzwyczajenia się do nowego trybu życia. Do tego Kostek był bardzo płaczliwy, wpadłam w depresję, płakałam non stop nie mogąc sobie poradzić. Walka z utratą nadmiaru wody z ciała, walka z blizną, powolny powrót do ćwiczeń. Walka z dnem miednicy, co nie było proste. Pogodzenie tego wszystkiego to nie lada zadanie. Składam tutaj hołdy i ukłony wszystkim matkom, szczególnie tym, które godzą życie rodzinne, dzieci i pracę. jest to bardzo, bardzo trudne.

Za to 3 razy udało mi się pojechać na prawdziwe wakacje. Takie z basenem, all inclusive i opalaniem ciałka na słoneczku. Planuję ten trend utrzymać.

Wraz z początkiem roku, z Kostkiem u piersi, wzięłam udział w trzymiesięcznym programie mentorskim Julie Driver. To było wspaniałe móc być częścią grupy edukacyjnej z Julie, jako nauczycielką, na przedzie. Mimo iż nie ćwiczyłam razem z nimi, obserwowałam i notowałam wszystkie nowe spostrzeżenia. Okazuje się, że nauczyłam się naprawdę dużo rzeczy.

Wzięłam także udział w kilku rewelacyjnych warsztatach online z Tomem Waldronem. A także poszerzałam swoją wiedzę z warsztatami z Fizjopassion.

Niestety całkowity kolaps wyszedł z czytaniem książek. Brak czasu, ale taże mało która mnie wciągnęła i zainteresowała. Koniec końców przeczytałam ich około 10 (tak, nauczyłam się także, że wyzwania typu „Przeczytaj 52 książki w ciągu roku” to kompletna bzdura, niemożliwa przeze mnie do osiągnięcia).

We wrześniu odbyła się w całości przeze mnie zorganizowana konferencja online RUCHOTERAPIA, do udziału w której zaprosiłam świetnych polskich nauczycieli i speców od ruchu. Ciekawe doświadczenie, mam nadzieję, że w tym roku uda się je powtórzyć, ale być może już na żywo.

Poprowadziłam kilka szkoleń i warsztatów, zdecydowaną większość od siebie ze studia, tylko jedno było wyjazdowe, w Warszawie. Dzięki temu poznałam kolejnych zarąbistych pilates świrów 🙂 A co do szkoleń, wprowadziłam nowe pozycje do mojego edukacyjnego sklepu na stronie internetowej. Ale to nie wszystko! Zaprojektowałam mój własny pilatesowi pin, który można nabyć w tym właśnie sklepie.

Konsekwentnie rozwijam się w mediach społecznościowych, co poniedziałek publikuję post na blogu, staram się mieć z Tobą stały kontakt, w każdej możliwej formie.

Do mojego małego, domowego studia przybyło kilka nowych rzeczy (jak np spinefitter czy neck stretcher), gdyż uważam, że zakup dodatkowych przyborów zawsze dobrze się sprawdza w pracy z klientami o przeróżnych problemach zdrowotnych.

Podjęłam się treningów indywidualnych baletu oraz zaczęłam pływać na basenie. Niestety obie formy aktywności musiałam na praktycznie 2 miesiące odpuścić ze względu na stan zapalny biodra lewego.

Podsumowując, to był dobry rok. Nie ma co narzekać. Oby 2022 był jeszcze lepszy. Planuję się często uśmiechać, cieszyć z małych rzeczy i brnąć do przodu spełniając swoje marzenia. I tego życzę też Tobie 😀

Opublikowane przez magdapilates

instruktor i trener personalny Pilates, miłośniczka ćwiczeń Pilates i zdrowego aktywnego trybu życia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: