Siedzę i siedzę, myślę i myślę…

…czego naprawdę mi brak?

Siedzę na tarasie, jem kanapkę i ponad przeciętnie intensywnie zastanawiam się o czym tak naprawdę chcę napisać. I wiecie co? Mam totalną pustkę w głowie!

Jestem w trakcie dużych zmian, zamykam duże studio pilates, pełne zajęć grupowych, na rzecz małego, domowego studia na potrzeby treningów indywidualnych i fizjoterapii. Prawie rok podejmowałam decyzję co tak naprawdę powinnam i chcę zrobić. Teraz słowo się rzekło, decyzja zapadła, kroki zostały podjęte. Teraz, pełna przerażenia, uśmiecham się w sobie, zapewniając się, że podjęłam właściwą decyzję 😉

Kiedy w 2005 roku poszłam na pierwsze szkolenie pilates nie wiedziałam zbytnio czego chcę od życia i jakie są moje cele. Nie spodziewałam się, że 5 lat później otworzę swoje studio. A tym bardziej nie spodziewałam się, że kolejne 9 lat później je zamknę na rzecz prowadzenia treningów indywidualnych.

Teraz wiem czego chcę! Przez ostatnie lata mój cel się wyklarował i wreszcie mogę go konkretnie określić. Chcę sprawiać ludziom radość poprawiając ich zdrowie, uwalniając ich od bólu pleców i ich usprawniając. O! Chcę pracować z ludźmi indywidualnie, łącząc wiedzę pilatesową z wiedzą fizjoterapeutyczną. Leczyć i pomagać ruchem. Nie ma wspanialszej rzeczy niż usłyszeć od klientów, że spełniam ich marzenia o sprawnym ciele bądź, że dzięki treningom ze mną, wreszcie nie czują bólu pleców i mogą normalnie funkcjonować.

W mojej pracy łączę 4 najfajniejsze aspekty mojej osobowości: pasję do gadania, pasję do pomagania, wiedzę medyczną i wiedzę o ruchu. No, dodałabym jeszcze, że dochodzi do tego praca z energią i psychoterapia. I to jest właśnie to co zawodowo mnie uszczęśliwia. Klient, dobra relacja z nim, fachowe podejście, pozytywna energia, pomoc medyczna poprzez ćwiczenia.

Na czym polega praca trenera pilates? A więc trener pilates to taki bardziej upierdliwy trener personalny 😛 Czemu bardziej upierdliwy? Gdyż cechą charakterystyczną jest patrzenie na szczegóły: jak ustawia się ciało, jak rusza się ciało, jak porusza się klatka piersiowa w czasie oddechu, czy klatka piersiowa jest w linii miednicy, czy brzuch jest aktywny, czy pośladki są aktywne itd itp.

Pierwszy trening przebiega w sposób następujący:

jak wygląda pierwszy trening

  1. rozmowa

Wstępna rozmowa, tak zwany wywiad, jest najważniejszą rzeczą pierwszego treningu. Dzięki niej trener poznaje swojego klienta. Wywiad nie tylko dotyczy aktualnej kondycji, ilości czasu poświęcanego na aktywność fizyczną, ale również stanu zdrowia, przebytych operacji, wypadków, zażywanych leków, poziomu stresu i powodów wybrania takiej formy ruchu. To skarbnica wiedzy, z której trzeba wyciągnąć jak najwięcej informacji. Ale również to moment obserwacji, jak klient siedzi, mówi, gestykuluje, jakie ruchy najczęściej powtarza. Informacji, które naprawdę mogą się trenerowi przydać.

2. analiza postawy

Część analizy postawy to właśnie wyżej wymienione obserwacje. Jak klient wchodzi do studia, jak się porusza wtedy, jak siada, wstaje i siedzi w czasie całej rozmowy. A potem przychodzi czas na dokładne oglądanie ciała. Z przodu, tyłu i z obu boków. Od stóp po głowę. Zwracając uwagę czy obie połówki ciała są względnie symetryczne, jak są ustawione stopy, miednica i barki. Jak przebiega linia kręgosłupa. Tak naprawdę najtrudniejsza część dla trenera, gdyż dobrze przeprowadzona analiza i obserwacja postawy pozwala na dobrze dobrane ćwiczenia i szybkie osiągnięcie celu treningowego.

3. ćwiczenia

Najciekawsza część dla klienta. Wreszcie coś się dzieje! Koniec gadania, początek ćwiczenia. Jeśli trening trwa godzinę, to przy pierwszym spotkaniu da radę zrobić do 5-8 ćwiczeń maksymalnie. Każde ćwiczenie należy dokładnie wytłumaczyć (co, jak i dlaczego), pokazać, poinstruować w kwestii poprawnego ustawiania ciała i wykonywania ruchu. Dobrze by było gdyby trener używał prostych słów i sformułowań, które łatwo trafią do klienta. I będą bez większego problemu zrozumiałe. W pilatesie największym błędem jest zbyt duża ilość wskazówek, gadanie bez przerwy i chęć wytłumaczenia wszystkiego za jednym zamachem. A tak się nie da. Na wszystko przyjdzie czas. Nie ma opcji by nauczyć kogoś aktywizacji centrum, prawidłowego oddychania, kontroli ruchu i postrzegania ciała w przestrzeni.

Często też ćwiczenia są tak ułożone, by mogły być wykonywane w domu. Ja pracuję z klientami wtedy w taki sposób, że robię im zdjęcia jak wykonują dane ćwiczenie, następnie przerzucam na komputer, dokładnie opisuję i wysłam na maila. Dzięki temu mają lepszy pogląd na to jak faktycznie powinny wyglądać pozycje i ruchy.

4. cele

Ostatnią fazą pierwszego treningu jest wyznaczenie celów. Z jakiego powodu klient zdecydował się na treningi pilates? Co chce dzięki nim osiągnąć? Która z tych rzeczy jest dla niego najważniejsza? Jaki jest realny czas jej osiągnięcia i przy jakiej regularności ćwiczeniowej? Daje to pogląd na to jak mają przebiegać treningi, na co należy się nastawić od strony finansowej i kiedy można spodziewać się pierwszych efektów.

Przyznam się Wam do tego, że od dłuższego czasu nie przygotowuję rozpisek na treningi klientów. Przygotowuję za to dłuuuugie listy ćwiczeń, które poszczególni klienci mogą wykonywać. Nauczyłam się, że nie da się pewnych rzeczy przewidzieć. Jaki klient będzie miał nastrój, czy dobrze spał, czy nie miał zbyt dużo stresów przez ostatni czas i jest całkowicie pospinany. A może coś go boli i chodzi przykurczony? Na bieżąco przeglądam encyklopedię ćwiczeniową w swojej głowie i dobieram najlepsze ćwiczenia jakie w niej znajdę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s